wlasna-firma

Własna firma – plusy i minusy rozpoczęcia działalności

Przychodzi w życiu taki moment, że praca na etacie już nas w pełni nie satysfakcjonuje i zaczynamy rozglądać się za alternatywnymi możliwościami. Czasem będzie to zmiana firmy i specyfiki branży. Mimo że w obecnej pracy osiągnęliśmy już status fachowca, to postanawiamy zacząć wszystko niemal od zera – ubiegając się o stanowisko, o którym zawsze marzyliśmy. Inną drogą jest wykorzystanie nabytego wcześniej doświadczenia i przekucie go w sukces, ale już na własny rachunek.

Można pokusić się o stwierdzenie, że otwarcie własnej działalności gospodarczej jest naturalną koleją rzeczy – kolejnym stopniem rozwoju zawodowego. Od podejmujących się tego wyzwania, wymaga się jednak większego zaangażowania i poświęcenia, gdyż prócz działań, które wykonujemy jako pracownik firmy, czekają nas też obowiązki wiążące się z codziennym jej funkcjonowaniem od strony administracyjnej.

W przypadku branży produkcyjnej bariera wejścia na rynek jest dość trudna do przeskoczenia i często wiąże się z niemałymi kosztami, okazując się dla nas zazwyczaj inwestycją niemożliwą do zrealizowania. Prócz pozyskania odpowiednio przystosowanych pod produkcję lokali, takich jak np. hale stalowe, czy maszyn i narzędzi spełniających wszystkie rygorystyczne przepisy BHP, trzeba zazwyczaj uzyskać szereg zezwoleń, co dodatkowo odwleka nasz moment zaistnienia na rynku.

Z pewnością łatwiej jest rozpocząć działalność w branży usługowej – najlepiej takiej, gdzie możemy na starcie zminimalizować swoje koszty stałe. Czasami pracę możemy wykonywać z domu (projekty, działania marketingowe, copywriting) lub, jeżeli nie posiadamy odpowiedniego zaplecza lokalowego, oferować usługi mobilne z dojazdem do klienta. Te ostatnie sprawdzają się i są powszechnie wykorzystywane np. w branży związanej z kosmetologią czy różnorakimi usługami serwisowymi.

Gdy prowadzimy swoją działalność, wszystko pozostaje kwestią względną i zależy od nas – to właśnie jeden z niewątpliwych plusów pracowania na własny rachunek. Jak mówi stare przysłowie: „Sami jesteśmy sobie sterem, żeglarzem, okrętem” – wiele rzeczy możemy zlecić „na zewnątrz”, a wygospodarowany w ten sposób czas poświęcić na wykonywanie kolejnych zleceń związanych z naszą pracą – czegoś, w czym jesteśmy ekspertem. Z drugiej strony nie mamy takiego obowiązku i możemy wykorzystać ten moment, jak tylko nam się podoba – czy to na relaks, czy na dalsze doskonalenie naszych umiejętności zawodowych. Wszystko jest kwestią naszych decyzji i w przypadku złych wyborów pretensje będziemy mogli mieć tylko do siebie.